Sylwester — Noc Żywych Trupów
Cześ Wy
Znasz ten scenariusz, prawda?
Jest południe, 1 stycznia. Miasto wygląda jak plan filmowy po apokalipsie zombie. Ulice są wymarłe, a za zasłoniętymi roletami miliony ludzi leżą w pozycji bocznej ustalonej, błagając o śmierć, pizzę na dowóz albo przeszczep głowy. Wszyscy powtarzają to samo kłamstwo: „Nigdy więcej”.
Za rok zrobią dokładnie to samo. To zbiorowe szaleństwo.
Jeszcze siedem lat temu byłem jednym z tych „Zombi”. Moja głowa pulsowała, w ustach miałem posmak popielniczki zmieszanej ze wstydem, a moralniak był tak wielki, że przysłaniał słońce. Dziś to będzie mój szósty Sylwester bez kropli alkoholu. Ponad sześć lat temu wysiadłem z tej karuzeli absurdu.
Jeśli myślicie, że trzeźwy Sylwester to strata, zapnijcie pasy. Mam dla Was raport z linii frontu — dane i fakty medyczne, które pokazują drugą stronę „najwspanialszej nocy w roku”.
Raport z pola bitwy: Polska i Holandia
Mieszkam od wielu lat w Holandii, kraju kojarzonym z rowerami i spokojem. W noc sylwestrową ten kraj zmienia się jednak w strefę wojny. Niezależnie czy jesteś nad Wisłą, czy nad kanałami, służby ratunkowe walczą o życie ludzi.
Polska
- Liczba policyjnych interwencji rośnie z około 13 000 w Sylwestra do 17 000 pierwszego stycznia.
- Jednego dnia zatrzymano 328 nietrzeźwych kierowców.
- Chirurdzy ręki mierzą się z urwanymi palcami i rozerwanymi dłońmi po petardach.
Holandia
- Operatorzy numeru 112 odbierają nawet 4000 telefonów na godzinę.
- Szkody po jednej nocy są wyceniane na 15–20 milionów euro.
- Huk tradycyjnego
carbidschietenmoże przekraczać 110–120 decybeli. - Na toksykologię trafiają nastolatki w stanie śpiączki alkoholowej.
Czego barman Ci nie powie
1. Rak w płynie
Alkohol etylowy jest klasyfikowany przez IARC jako karcynogen grupy 1 — w tej samej kategorii dowodów co tytoń i azbest.
2. „Hangxiety”
Kac to nie tylko ból głowy. Alkohol wpływa na układy GABA i glutaminianu, a po ustąpieniu jego działania może pojawić się silne pobudzenie i lęk.
3. Złodziej snu
Alkohol może ułatwić utratę przytomności, ale zakłóca architekturę snu, w tym fazę REM. Osiem godzin po alkoholu nie oznacza ośmiu godzin regeneracji.
Ponad sześć lat wolności
Trzeźwość nie jest dla mnie wyrzeczeniem. Alkohol nie daje szczęścia — pożycza je z jutra, naliczając odsetki. Dziś cieszę się kawą, spacerem, rozmową i zabawą z córką. Moja radość jest stabilniejsza i nie zależy od zawartości butelki.
Skończyły się też palimpsesty, czyli „urwane filmy”. Pamiętam rozmowy, żarty i uśmiechy. Moje życie przestało mieć dziury w scenariuszu.
Najważniejsze jest jednak poczucie sprawstwa. Jeśli coś sobie obiecuję, mogę sobie zaufać. Jestem kapitanem tego statku.
Wyzwanie: bądź rebeliantem
Picie w Sylwestra jest łatwe i konformistyczne. Świadoma trzeźwość może być dziś prawdziwą rebelią. Ruch sober curious rośnie, bo coraz więcej osób odkrywa, że życie bez filtra jest ciekawsze niż obraz zza dna butelki.
Nie życzę Ci „szampańskiej zabawy”, po której będziesz leczyć rany. Życzę Ci odwagi — odwagi słońca, które mimo nędzy i ogromu zła każdego dnia wschodzi. Życzę Ci, abyś przeżył lub przeżyła ten początek świadomie i pierwszego stycznia pomyślał/a: „Czuję, że mogę wszystko”.
Szczęśliwego, świadomego i wolnego Nowego Roku.