Cześ Wy Znasz ten scenariusz, prawda? Jest południe, 1 stycznia. Miasto wygląda jak plan filmowy po apokalipsie zombie. Ulice są wymarłe, a za zasłoniętymi roletami miliony ludzi leżą w pozycji bocznej ustalonej, błagając o śmierć, pizzę na dowóz albo przeszczep głowy. Wszyscy powtarzają to samo kłamstwo: "Nigdy więcej" . Za rok zrobią dokładnie to samo. To zbiorowe szaleństwo. Jeszcze siedem lat temu byłem jednym z tych "Zombi". Moja głowa pulsowała, w ustach miałem posmak